I nadszedł ten nieoczekiwany dzień. Jutro o tej porze będę siedziała w ławce i nieustannie wpatrywała się w zegarek, żeby cały czas mieć na uwadze "kiedy dzwonek". jezuuuuu, nie dam rady.. No ale do wakacji jeszcze 4 miesiące, bliżej niż dalej ;) a dziś nawet nikt mnie nie budził, bo każdemu było mnie żal, że dziś ostatni raz się wyśpię haha! Więc spokojnie wstałam, zjadłam śniadanie które uszykowała mi mam, podlałam moją fasolkę, która coraz szybciej się rozwija, zagrzałam mleczko i napoiłam mojego kocura, a za chwilę kończę plakat na matme. Później do Marty, dać Jej parę ciuszków dla maleństwa, które może urodzić się lada dzień, nie mogę się już doczekać ;) szczerze mówiąc dla mnie to takie niezwykłe, gdy stoję koło Marty, widzę jej brzuch i wiem że tam siedzi sobie maleńka Zuza. Niezwykłe jest to, że tam mieści się mały człowiek, a za kilka dni już będzie z nami. Sama już bym chciała być w ciąży haha XD. Czeka mnie dziś ogarnięcie książek na jutro, spakowanie się, zrobienie plakatu, może czegoś się przyuczę. Aaaaaaa bym zapomniała! Mam bardzo zdolnego studenta informatyki, który zalicza wszystko jak leci, nawet czasem uda się na 5 ! Jestem dumna z mojego Ł. :) A w środę być może na kilka dni przyjedzie mój brat, który również już studiuje, ale na politechnice. A pod koniec tygodnia z trasy wróci tata i będę miała w końcu aparaaaaaat i będę robiła zdjęcia :)!
i tak mi się cholernie nic nie chce. chcę wolne :( sad sad sad
dodałam :)****
OdpowiedzUsuń