Od wczoraj mam słodką labę bo nie poszłam do szkoły, czasem uwielbiam swoja mame! zaraz musze sie ogarnac i isc na sobotnie spotkanie do bierzmowania -.0. a pozniej nauka nauka nauka-jak zwykle. poza tym zauwazylam jak moje zycie przelatuje mi przez rece,jestem coraz starsza, coraz szybciej leci czas, z piatku do piatku, od wakacji do wakacji, z roku na rok.. a ja nic szczegolnego nie osiagnelam. nawet nie mam postawinego konkretnego zyciowego celu, nie chodzi mi o taki chwilowy, tylko o zyciowy. wolalabym miec wszystko jasno postawione, lubie konkrety. nawet nie moge ich wyznaczyc, bo po prostu nie wiem. ok, na razie skupie sie na szkole terazniejszej i przyszlej. potem zaczne sie martwic reszta powazniej. ide sie szykowac, doprowadzic do jakiegos porzadku wizualnego (chociaz tyle) a potem historiaaaaaaaaaaaaa :( daty.
kocham mojego Łukasza :*
____________________
eiiii, w ogole to mam juz bilet na moj ukochany happysad!! HAPPY HAPPY HAPPY!! jeszcze 3 tyg :D:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz