niedziela, 11 września 2011

mała niedziela

Jak ja uwielbiam dni w których mogę spać i spać i spaaaaaaaać. Nic ani nikt mnie nie goni, przede mną dzień bez pośpiechu, na spokojnie, taki po mojemu. Chociaż muszę jeszcze troszkę posiedzieć nad książkami, ale resztę dnia mogę dalej odpoczywać. Lubię nową szkołę, ale jak pomyślę,że muszę wstać rano o 6 i znów wrócę późno to mi się odechciewa poniedziałku. No i znów nam zostaje 'byle do piątku'. Za oknem piękne słońce, jest tak cieplutko i przyjemnie.
Ile wspomnień potrafi przypominać jedna piosenka. Chciałabym sierpień przeżyć jeszcze raz. Podobał mi się. 'zbudujemy nasz dom na piasku' hahahah, lubie lubie, uwieeeeeelbiam. No kurdę, chce Poznań! ;) dobrze jest mieć fajnych ludzi z którymi można świetnie spędzić czas :)
No i jednak mi się zdawało. Za pochopne wyciągam wnioski. To nie ten typ człowieka. 'Ty, najlepsza jaką znam..' naprawdę najlepsza! Co ja bym czasami bez Ciebie zrobiła, to ja nie wiem, dobrze, że jesteś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga