niedziela, 2 października 2011

love love love

Jaki ciekawy zbieg okoliczności. nie pojechalam w miejsce gdzie moglabym Cie spotkać, a Ty przyjechales do mnie. to byla wspaniala niespodzianka, do tej pory ciezko mi uwierzyc ze to naprawdę sie stalo! Noc nieprzespana, ale warto było dla tak miłych odwiedzin. czyzby moje zycie wychodzilo na prostą? jest pieknie, robi sie pieknie, jestem zafascynowana, niech to trwa trwa trwa :)) usmiech nie schodzi mi z twarzy, zaczynasz nadawac sens moim dniom. nie moge sie doczekac kiedys znow Cie zobacze..tylko czemu znow tyle bedzie nas dzielic? chyba bedzie z tego cos powazniejszego. tak bardzo sie ciesze z nocnej wizyty. przewrocila wszystko do gory nogami. te 4 godziny byly najpiekniejszymi 4 godzinami w minionym czasie.
dostrzegam sens i cieplo drugiej osoby tylko dla mnie. i tak, pod tym względem jestem samolubna.
:))

2 komentarze:

  1. Czyżby kwitł związek na odległość?;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo to własnie ci najwspanialsi ludzie sa daleko od nas :( I chyba taka własnie jest prawda..
    A powiedz mi, czy zdarzyło ci sie w którymś z tych związków na odległośc tak, ze któraś ze stron potrzebowała czasu aby sobie to ułozyć i zrobic sprawdzian uczucia, jak silne ono jest i czy wytrwa odległosc jaka was dzieli ?

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga