sobota, 2 lutego 2013

przedkoniec cz.2

Chce mi się po prostu wyć. Dlaczego mnie od siebie odsunąłeś, dlaczego tak jest... co się takiego stało, że to wszystko się tak zmieniło, to najgorszy pierwszy miesiąc nowego roku jaki kiedykolwiek miałam, dlaczego nie chcesz mnie w swoim życiu, przecież zrobiłabym dla Ciebie chyba wszystko, tak bardzo tęsknie za jego czułymi słowami, za przytuleniem, miesiąc totalnie bez niego, żadnych rozmów, w ogóle się nie widzieliśmy, to wszystko jest bez sensu, czemu nie potrafię się dobrze zakochać tylko zawsze potem muszę wyć w kącie, chciałam razem z Tobą pokonywać te wszystkie trudności, żebyśmy wyszli na prostą i dawali sobie szczęście, nienawidzę się za to, że nie jestem dla niego wystarczająco dobra, czasem mam ochotę zasnąć i już więcej się nie obudzić, żeby już nigdy nic nie czuć, żeby już nie czuć tej strasznej pustki i bezradności, kocham cie, kocham!!!!! żałośnie się łudzę, że może jeszcze będzie tak jak sobie marzę.. chociaż nie będzie...zwariuje!!! Krzyś, proszę, kochaj mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga